Wiejska czarownica kończyła odmawiać różaniec:
- Boże, dziękuję ci za twoje dary. Dziękuję za zioła, z których warzę lekarstwa dla chorych i lubczyki dla pragnących czułości. Dziękuję za wschody słońca, przy których zbieram poranną rosę, za śmiech dziecka, które przy mnie przyszło na świat. Odpuść moje winy i uchroń od złego…
- Humoru? – zastanowił się Bóg.
- Boże, dziękuję ci za twoje dary. Dziękuję za zioła, z których warzę lekarstwa dla chorych i lubczyki dla pragnących czułości. Dziękuję za wschody słońca, przy których zbieram poranną rosę, za śmiech dziecka, które przy mnie przyszło na świat. Odpuść moje winy i uchroń od złego…
- Humoru? – zastanowił się Bóg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz